Dojazd rowerem do Metra Centrum, stamtąd metrem na Słodowiec, dalej rowerem do Magiera. Z powrotem rowerem do ZT, dalej rowerem do Grenadierów, stamtąd autobus do PKP Anin, do końca rowerem.
Raczej nie będzie kolejnych wycieczek. Ból jest za duży... I kondycja nie ta.
Pierwsza podróż rowerem od dwóch lat! Tak naprawdę miała miejsce parę tygodni wcześniej, ale nie jest na tyle duża by warto ją było tutaj odnotować, bo to była podróż z piwnicy do stacji PKP, jakieś 10 minut na rowerze, maksymalnie 2km :)
A wczorajsza podróż to już trochę dłuższy trip. Najpierw z Siewierskiej, gdzie stał mój rower, do Angorskiej, a potem stamtąd do Centrum, a na sam koniec ze stacji PKP Wawer do domu w Międzylesiu. Prędkości nie były oszałamiające, ale też nie chciałem się zbytnio forsować, jak na pierwszy raz. W weekend zamierzam popracować nad odległościami i prędkościami :)