Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2009

Dystans całkowity:134.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:05:00
Średnia prędkość:23.00 km/h
Maksymalna prędkość:45.21 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:12.18 km i 0h 30m
Więcej statystyk

Do pracy i po warzywa :)

Środa, 26 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Dzisiaj pojechałem rowerem do pracy, standardową trasą. Natomiast po pracy w podróży do domu towarzyszyła mi Kasia, która wyciągnęła mnie na wycieczkę do warzywniaka na drugi koniec Warszawy:) Czyli do Hali Mirowskiej :)

To było bardzo miło spędzone popołudnie, jeszcze raz dziękuję :)

Do pracy.

Wtorek, 25 sierpnia 2009 · Komentarze(2)
Poza tym, że do pracy, to w doborowym towarzystwie mojej ulubionej ostatnio koleżanki Kasi :)

Niepodległości - Chłodna

Sobota, 22 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Mały wypad po CoD 4!


Od dziś noce stały się krótkie, a weekend powinien mieć 7 dni! Tryb SP ssie po całości, nuda, nuda, nuda, nuda... AI przeciwników na poziomie dziecka, żadnej radości.

Natomiast MP... Zabrakłoby mi chyba słów! Już wiem co to jest uzależnienie od komputera, to znaczy już wcześniej wiedziałem, ale teraz to wreszcie odczuwam :)

Trasa bardzo przyjemna, szybko, bo jak zwykle cały czas asfalt. Niestety przerwy w jeżdżeniu dają się we znaki, po pierwszej połowie trasy moje nogi dopiero się obudziły i można było spokojnie kręcić na poziomie 28-30km/h.
O taka: Trasa

Na sam koniec, pod domem niemalże pozwoliłem sobie na małe szaleństwo i pościg za Cinquecento. Trzeba znać swoją wartość, z byle kim się nie ścigam :)

Do pracy.

Środa, 19 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Ok, od dzisiaj przestaję opisywać moje podróże do pracy i do D. No, chyba, że się coś ciekawego wydarzy.

Do pracy.

Wtorek, 18 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Mogę tylko napisać, że pogoda była ładna.

Od D. do domu.

Poniedziałek, 17 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Tradycyjnie...

P.S.

Wyprzedziłem C5 na Marszałkowskiej!! Strasznie mnie spowalniał, jakiś zbłąkany Warszawista.

Do KOSS-a.

Poniedziałek, 10 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
W tej chwili to najdłuższa trasa jaką przejechałem jednym ciągiem :) W sumie prosta, nie męcząca, bo cały czas po asfalcie, żadnych górek, żadnych przeszkód.

Tak wyglądała trasa: KOSS

Google pokazuje ponad 3 godziny w jedną stronę, ja to zrobiłem w trochę ponad 1,5h. Google trzeba poprawić :)

Jak napisałem wyżej trasa nie była męcząca, chociaż jazda w tłumie pędzących samochodów nie należy do moich ulubionych zajęć. No i częste hamowanie na światłach, niestety ciężko jest mi rozwinąć 50km/h pomiędzy sygnalizatorami tak żeby przejechać na tzw. "zielonej fali". Gdyby nie to to może w godzinę bym się wyrobił.

Aha, no i cała wycieczka miała na celu wymianę moich wysłużonych już słuchawek KOSS PORTA PRO! Swoją drogą polecam je każdemu:)

P.S.
Zanotować! Trzeba zakupić gejowskie wdzianko na rower, bo spodenki do kosza i t-shirt stawiają zbyt duży opór powietrza.

Z domu do D.

Niedziela, 9 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Standardowo trasa z domu do D. i z powrotem. Nic ciekawego nie zostało zaobserwowane. Nic nie zostanie też opisane.

Do D.

Sobota, 8 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Stała trasa. Tym razem zamiast jechać po asfalcie jechaliśmy z D. ścieżkami i chodnikami, więc pojechaliśmy się polansować na pl. Trzech Krzyży razem ze wszystkimi burakami tego świata. Próżność od nich emanowała na kilometr.

Whatever! Nie znam ich i nie zamierzam poznawać.

Trasa przyjemna, niedużo samochodów, tylko trzeba zwracać uwagę na przechodniów.

Tak to wygląda w praktyce: Trasa

Przyjemna podróż wieczorową porą.