first trip

Poniedziałek, 13 lipca 2009 · Komentarze(0)
Tak naprawdę to żaden "first" po prostu tyle przejechałem kilometrów zanim zdążyłem znaleźć tą/tę stronę. Składa się na to przyjazd z Broniewskiego, z miejsca narodzin mojej Meridy do mieszkania na Niepodległości. Poza tym kilka przejazdów z mieszkania do D. I tak w sumie pojawiło się pierwsze 137km.

Cheers!

P.S.
No i oczywiście pobiłem tuta swój rekord prędkości:) Ponad 50:) Ale dam radę więcej, tylko trzeba kawałek prostego asfaltu i ciszy na ulicach. Poza tym w trakcie tej jazdy miałem lekko pokrzywione obręcze, także teraz, po remoncie powinno być koło 60! To moje kolejne wyzwanie na ten sezon! Ot, co!